DPS DLA DZIECI ŚCINAWKA DOLNA
 
                                 KRS - 0000276833
,,KIEDY ŚMIEJE SIĘ DZIECKO, ŚMIEJE SIĘ CAŁY ŚWIAT''/J.Korczak/
 
DYREKTOR
DPS DLA DZIECI
 S. ESTERA BARBARA 
MARKOWSKA
 
 
 FILMIK O NASZYM DOMU
 
 
WYCHOWANKOWIE








 
 
 
 
 

 
 
 
 
AKTUALIZACJA STRONY
14 GRUDZIEŃ 2012r.
 
 
 
JESTEM, BO TY JESTEŚ. 
                          /J. Twardowski/
 

                                                   
 
"Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba."
Algernon Charles Swinburne
 

 
W naszym domu są wolne miejsca dla dzieci od lat 4.
Zainteresowanych zapraszamy  do kontaktu 74 87 15 376
 
Na terenie naszego domu znajduje się szkoła,
dla uczniów z upośledzeniem umiarkowanym, znacznym i głębokim.
Zainteresowanych zapraszamy do kontaktu 74 87 36 106
 
PODZIĘKOWANIE ZA MIŁE NIESPODZIANKI MIKOŁAJKOWE DLA
  • Ks. Pawła z Nowej Rudy
  • P. Katarzyny Pindur z Rodziną


 

SERDECZNE PODZIĘKOWANIE

Dla

Ks. Pawła z Nowej Rudy
 
 

Za wielkie serce  i  pomoc w zorganizowaniu paczek dla chłopców  z  Domu Pomocy Społecznej

 prowadzonego przez Siostry Terezjanki w Ścinawce Dolnej.

Życzymy dużo zdrowia, siły, radości  i Bożego błogosławieństwa.

 
Pamiętamy w codziennych modlitwach o Wszystkich naszych Dobroczyńcach
Dyrekcja, Personel, Wychowankowie 
 
 
WYCHOWANKOWIE GRUPA I
 
 

 
 
WYCHOWANKOWIE GRUPA II
 
 
 
 
 
 
 
WYCHOWANKOWIE GRUPA III
 
 
 

 
 
 
MIKOŁAJ OD PANI KATARZYNY PINDUR Z RODZINĄ
 
 
 


 
 
 
"Drzewo podarunków"

"Dając, otrzymujemy" - św. Franciszek z Asyżu

Byłam samotną matką czworga małych dzieci i pracowałam za minimalne wynagrodzenie. Zawsze brakowało nam pieniędzy, ale mieliśmy dach nad głową, jedzenie na stole i ubrania na grzbiecie. Nie było to zbyt wiele, ale nam wystarczało. Moje dzieci wyznały, iż w tamtych czasach nie miały pojęcia, że jesteśmy biedni. Myślały po prostu, że ich mama jest oszczędna. Zawsze byłam i jestem z tego zadowolona.

Był czas świąt Bożego Narodzenia i chociaż nie mieliśmy pieniędzy na wiele prezentów, postanowiliśmy, że uczcimy je w kościele, na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi oraz wyprawach do centrum, gdzie paliły się kolorowe gwiazdkowe światełka. Zaplanowaliśmy również świąteczny obiad i udekorowanie domu.

Najwięcej radości sprawiały dzieciom bożonarodzeniowe zakupy w centrum handlowym. Rozmawiały o tym całymi tygodniami, pytając dziadków i siebie nawzajem o wymarzone podarunki na Gwiazdkę. Byłam tym przerażona.
Zaoszczędziłam na prezenty tylko sto dwadzieścia dolarów, które musieliśmy podzielić między naszą piątkę.

Nadszedł wreszcie ten wielki dzień. Wstaliśmy bardzo wcześnie. Wręczyłam każdemu dziecku czek na dwadzieścia dolarów i przypomniałam, że mają szukać prezentów w granicach czterech dolarów. Rozeszliśmy się po sklepach. Dałam im dwie godziny na zakupy, a potem mieliśmy się spotkać przy wystawie ze Świętym Mikołajem.

Gdy w świątecznych nastrojach wracaliśmy samochodem do domu, śmialiśmy się i przekomarzaliśmy na temat zakupionych podarków. Tylko moja młodsza córka, ośmioletnia Ginger, była zadziwiająco spokojna i milcząca. Zauważyłam, że jedynym rezultatem jej świątecznych zakupów jest mała, płaska torebka. Była na tyle przezroczysta, że zdołałam dostrzec kilka czekoladowych batoników; batoników po pięćdziesiąt centów za sztukę! Byłam strasznie zła!
Miałam ochotę nakrzyczeć na nią i zapytać, co zrobiła z tymi dwudziestoma dolarami, które jej dałam. Nie odezwałam się jednak do końca podróży. W domu wezwałąm ją do siebie i zamknęłam drzwi sypialni. Byłam gotowa się znowu rozzłościć ale najpierw zapytałam ją o pieniądze. Oto co mi odpowiedziała:

- Rozglądałam się dookoła i zastanawiałam się co kupić. Wtedy zatrzymałam się przy "Drzewie podarunków" Armii Zbawienia i zaczęłam czytać kartki z życzeniami, które tam wisiały. Jedna kartka była od małej dziewczynki, miała cztery latka a na Gwiazdkę chciała tylko lalkę z ubrankami i grzebykiem. No więc zerwałam tę kartkę, kupiłam lalkę i grzebyk a potem zaniosłam je na stoisko Armii Zbawienia. Reszta, która mi pozostała starczyła tylko na czekoladowe batoniki - ciągnęła Ginger: - Ale my mamy przecież tak wiele, a ta dziewczynka nie ma niczego.
Nigdy nie czułam się taka bogata, jak tamtego dnia. /Kathleen Dixon/

 
 
 
powered by prot Hosting

 
 UWAGA!!! KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE NA INNYCH STRONACH BEZ ZGODY ADMINISTRATORA ZABRONIONE.